Menu

Znalazła sobie matka miejsce na wygadanie



Nie lubię robić czegoś po łebkach, jak już zaczynam to chcę żeby było ładnie, miło, żeby był klimat. Tak było z myślą o blogu. Pierwsza pojawiła się bo chciałam mieć miejsce, żeby się czasem wygadać, tak po prostu o sprawach codziennych ale też podzielić się przeczytaną książką czy pochwalić nowo odkrytym miejscem w mieście. Jednak ciągle ta myśl, że przecież jak już założę bloga to chciałabym żeby było ładnie nawet jak tylko ja będę tu zaglądać...


Długo zastanawiałam się czy będę miała czas i chęci. Może lepiej zadzwonić do przyjaciółki, powiedzieć jej co mi leży na sercu i już. Po co od razu blog? Z drugiej strony czy naprawdę chce zawracać głowę przyjaciółce dzwoniąc z każda mała pierdołą? Mogę przecież powiedzieć mężowi, napisać na fejsie. Myślałam i myślałam, aż w kocu przestałam i... założyłam.

Najpierw nazwa, która właściwie pojawiła się w głowie bardzo szybko, połączenie dwóch wyrazów. Logo zrobione w paincie - napis, różowy akcent bo lubię ten kolor. Szablon jeden z darmowych dostępny na pierwszym wygooglowanym linku. I tak się zaczęło. I teraz myślę, że jak już blog jest, to należy się przedstawić. Tylko jak tu się przedstawić jednocześnie nie mówiąc za dużo?

Nie chcę pisać o sobie zbyt wiele chyba dlatego że tak naprawdę nie chcę żeby znajomi dowiedzieli się, że to mój blog. Nie dlatego, że się wstydzę czy chcę coś ukryć. Nie chce też wcale wykorzystać tego miejsca w sieci, żeby pisać o bliskich negatywnie. Ale wiem, że istnieje zasada "uderz w stół, a nożyce się odezwą" i jeśli napiszę swoim osobistym zdaniem, ze jakaś czynność wykonywania przez ludzi wydaje mi się zła, to bliscy mające odmienne zdanie będą doszukiwać się drugiego dna - bo na pewno pisze o nich, bo ten temat poruszany był na ostatnim spotkaniu itd. Nie chcę tego więc póki co napiszę o sobie krótko, mam nadzieje że brak pełnych informacji o autorze postów nie będzie Was zniechęcał do zaglądania tutaj.

Tak więc jestem kobietą, to już wiecie po formie osobowej w jakiej pisze. Jestem też żoną od kilku lat. No i jestem matką, miedzy innymi dziecka z załączonych poniżej zdjęć. W moim życiu brakuje jeszcze wielu puzzli żeby ułożyć całą szczęśliwą układankę i żebym mogła powiedzieć, że tak właśnie chcę żyć do końca życia ale w liczniku urodzin nie mam jeszcze trójki z przodu więc jeszcze jest czas na dopełnienie szczęścia.









wydawnictwo BABARYBA  - tutaj


5 komentarzy :

  1. Pierwszy krok zrobiony :) Miłego blogowania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, ja ze swoim blogiem ukrywam się nadal przed większością realnego świata, ale chcę z tym skończyć. Założyłam nowego bloga pod własną domeną i chcę się na dniach ujawnić i żyć ODWAŻNIEJ (i stąd nazwa bloga :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Niczym się nie przejmuj i po prostu PISZ! To jest Twoje miejsce, sama mówisz, że założyłaś bloga, żeby się wygadać więc gadaj! :) A jeżeli ktoś Cię rozpozna? Pff i tak pewnie o Tobie gadają, tylko o tym nie wiesz ;) A może akurat reakcje będą pozytywne?
    Powodzenia dla Ciebie, wszystkiego co najlepsze! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. No i machina ruszyła😊 Też niedawno wkroczyłam w ten świat-najtrudniej zacząć. Powodzenia życzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No i machina ruszyła😊 Też niedawno wkroczyłam w ten świat-najtrudniej zacząć. Powodzenia życzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń


Zostawiając komentarz,
nie zapomnij napisać adres swojego bloga,
na pewno Cię odwiedzę ;)

gimpelife © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka