Menu

Gry planszowe dla całej rodziny

Gry planszowe zagościły u nas na dobre od ostatniego Dnia Dziecka, kiedy to chłopaki dostali grę od babci. Zachwycił ich znany nam dobrze chińczyk. Zaczęliśmy więc kupować im gry i z radością obserwujemy jak świetnie się przy tym bawią. 

Wczoraj zapukał kurier z niespodzianką od firmy Alexander. W paczce były trzy gry, które chłopaki od razu chcieli testować. I tak też zrobiliśmy. Pomyślałam, że może uda mi się jeszcze przedstawić dla Was te gry przed nadchodzącym Dniem Dziecka. Wiem, że wielu z Was właśnie takie prezenty lubi wręczać swoim dzieciakom wiec może jeszcze skorzystacie z naszych opinii.

1. Gdybyś był

Pierwsza gra, którą chłopaki otworzyli. Skusiła ich wesoła gąsienica na pudełku.

Zasady: Rozpoczynający zabawę gracz bierze jedną z kart i kręci wskazówką. Następnie czyta treść karty dla osoby, na która wskazała wskazówka. Np. Piotruś, gdybyś był pierogiem ruskim to..." podaje też odpowiedzi a, b, c. Pozostali gracze obstawiają swoje typy i sprawdzają czy odpowiedz pokrywa się z odpowiedzią głównego zainteresowanego. Podczas gry zdobywa się punkty i porusza w stroną pola z metą.





2. Gorący ziemniak

Niewątpliwie najbardziej pochłonęła synów. Chociaż nie tylko ich. Nam tez spodobała się ta gra. Graliśmy w nią już kilkanaście razy, a najstarszy syn wziął ją nawet dziś do szkoły. Koledzy również mieli fajną zabawę na przerwie. W upalne dni kiedy na dworze gorąco fajnie było zostać na przerwie w budynku szkoły i pograć w ziemniaka. 

Zasady: Bardzo proste, do załapania w mig. Osoba rozpoczynająca czyta pytanie z wybranej karty np. "Podaj nazwę bajki", kręci wskazówką i odpowiada. Następnie podaje gorącego ziemniaka kolejnej osobie, która robi to samo. Odpowiedzi padają tak długo dopóki kręci się wskazówka. Osoba, która trzyma ziemniaka w czasie kiedy skończy się czas przesuwa swój pionek to przodu. Przegrywa osoba, która najszybciej dojedzie na metę. Zostaje "spalonym ziemniakiem".







3. Nie śmiej się.

Taka wesoła odmiana znanej gry kalambury. Dzieciaki nawet najmniejsze świetnie odnajdą się w tej zabawie. Dodatkowa atrakcją jest czas odmierzany klepsydrą i sztuczny nosek na twarz. W czasie gry od śmiechu mogą zaboleć brzuchy:)

Zasady: jedna z osób kręci wskazówką losując zawodnika, który rozpocznie pokazywanie haseł.  Wskazany gracz rzuca kostką i losuje hasło do pokazania. Podczas pokazywania można wydawać odgłosy oraz wykorzystywać mimikę twarzy. Ruch pionkiem do przodu wykonuje osoba, która odgadła hasło i osoba pokazująca. Wygrywa zdobywca mety.















Więcej GIER i nie tylko pod linkami:
Na stronie - klik
Fanpage'u - klik
i instagramie - klik.
Polecam również zestaw Mały Konstruktor: klik tutaj.


4 komentarze :

  1. Z twoich gier znam Gorącego ziemniaka i Nie śmiej się. Żadna impreza nie odbywa się u nas bez nich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od Alexandra znane są nam różne gry i nie tylko, ale w te nie mieliśmy okazji pograć jeszcze. Gorący ziemniak myślę, ze byłby najodpowiedniejszy

    OdpowiedzUsuń
  3. Gry planszowe są swietną rozrywką dla wszystkich :-)

    OdpowiedzUsuń


Zostawiając komentarz,
nie zapomnij napisać adres swojego bloga,
na pewno Cię odwiedzę ;)

gimpelife © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka