Menu

Top 5 najlepszych dowcipów

Sezon grillowy rozpoczęty i przed nami kilka miesięcy imprezowania na świeżym powietrzu. Ciepła pogoda to pretekst do grillowania i zapraszania przyjaciół nie tylko w weekend. Jeśli są to przyjaciele to tematy na rozmowy znajdują się same ale bywają i takie spotkania kiedy jesteśmy zaproszeni jako "znajomi znajomych" albo jako osoba towarzysząca. 

Nie zawsze wtedy wiadomo jak zacząć rozmowę i jaki temat poruszyć. O polityce i wierze jak wiadomo, lepiej się nie rozmawiać wśród nieznanych osób, dlatego nie ma nic lepszego na rozpoczęcie znajomości jak dowcip. Pochwalę się dzisiaj moją ulubioną piątką.


Bezsprzeczny numer 1

Czas powodzie, woda w wyższej położonej części miasteczka zeszła i miejscowi zaprosili burmistrza, żeby przyjechał zobaczyć straty i wesprzeć dobrym słowem mieszkańców. W dole, gdzie ciągle była woda widać było pływający kapelusz. Lewo, prawo, lewo, prawo... burmistrz zainteresowany pyta: - a co ten kapelusz tak pływa tam i z powrotem? Ktoś z mieszkańców odpowiada: - aa to Zenek, mówi powódź, nie powódź zaorać pole trzeba.


Miejsce drugie

Trzech anemików siedzi na ławce. Jeden patrzy w niebo i mówi: - chyba będzie dziś padać. Po godzinie drugi patrzy w niebo i odpowiada: - chyba jednak nie będzie padać. Po kolejnej godzinie odzywa się trzeci: - idę, nie lubię kłótni

Miejsce trzecie

Facet opowiedział koledze dowcip, a ten pękł ze śmiechu. Gostka oskarżono o morderstwo. Na sali sądowej sędzia mówi:
- Proszę opowiedzieć ten kawał.
- Nie wysoki sądzie, bo nie chcę wszystkich pozabijać.
- W takim razie proszę opowiedzieć go komisji.
Do komisji zostali wydzieleni policjant, adwokat i prokurator. Zamknięci w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu, wysłuchali dowcipu. Adwokat i prokurator pękli ze śmiechu, a policjant wychodzi i mówi:
- To wcale nie było śmieszne.
Gostek został uniewinniony. Za rok w wiadomościach podają: Na rogu Marszałkowskiej i Hożej z niewiadomych przyczyn pękł policjant. 


Miejsce czwarte

Spotkało się kilku informatyków i jak to zwykle bywa, rozmowy szybko zeszły na tematy komputerowe. Wreszcie któryś z nich zaproponował:- Panowie, porozmawiajmy o czymś normalnym, np. o dupach. Nastąpiła bardzo długa cisza, a po niej jeszcze więcej krępującego milczenia. Wreszcie któryś odpowiada:- Słuchajcie, moja karta graficzna jest do dupy... 


Miejsce piąte

Mama pyta Jasia:
- jak tam w szkole?
- jak na komisariacie mamo, ciągle o coś pytają, a ja nie znam odpowiedzi.


A jaki jest Twój ulubiony dowcip?


źródło www.akuku.pl


2 komentarze :

  1. hahaha, no ja mam taki
    Przychodzi facet do dentysty i pyta, ile będzie kosztowało wyrwanie zęba mądrości.
    - 200 złotych
    - Hmm, za drogo!
    - Mogę oszczędzić na znieczuleniu i wyrwać go za 150.
    - Taniej nie można? To wciąż za dużo.
    - Za 50 złotych mogę go wyrwać po prostu obcęgami. Co pan na to?
    - A nie da się jeszcze taniej?
    - No cóż, za 10 zł, bez znieczulenia, obcęgami, w ramach praktyki może to zrobić student.
    - Wspaniale, cudownie. Proszę zapisać żonę na czwartek!

    OdpowiedzUsuń


Zostawiając komentarz,
nie zapomnij napisać adres swojego bloga,
na pewno Cię odwiedzę ;)

gimpelife © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka