Menu

Karpacz 2018


W tym roku na wakacje wybraliśmy się dosyć wcześnie bo na początku lipca. Był to zupełny spontan bo planowaliśmy wyjazd na początek września. Nie zamieniliśmy go i we wrześniu pojedziemy znów, ale skorzystaliśmy z faktu, że w lipcu wskoczyło nam parę dni wolnego.


Tym razem pomysłem był Karpacz. I nie uwierzycie jak na to wpadliśmy. A właściwie ja wpadłam - no nie będę odbierać sobie zasług za pomysł. Siadłam na kompa odpaliłam google i wpisałam "wystawa klocków lego". Pokazało się kilka miejscowości, w tym Karpacz. Dwie wystawy klocków  plus piękne miasto i blisko śnieżka okazało się strzałem w dziesiątkę. Dwa dni później mieliśmy już zarezerwowane mieszkanie przy samiuśkim deptaku, a po kolejnych dwóch dniach byliśmy na miejscu.

Nasz pięciodniowy wyjazd to głównie odpoczynek, mieszkanie przy deptaku zaowocowało tym, że mieliśmy wszędzie blisko i nie jeździliśmy samochodem żeby zobaczyć miejscowe atrakcje czy coś zjeść. Do auta wsiedliśmy dopiero czwartego dnia żeby podjechać bliżej wyciągu, z którego później trzy kilometry maszerowaliśmy na szczyt Śnieżki. 

Jak wiecie nie jestem zbyt wylewna jeślim chodzi o swoje prywatne zdjęcia tutaj dlatego nie zaleje Was rodzinnym albumem natomiast jeśli ktoś śledzi mojego instagrama to mógł na bieżąco obserwować nasze wakacje. Jeśli jeszcze nie dołączyliście do zapraszam - codzienne_momenty




1 komentarz :

  1. Takie ekspresowe wyjazdy są najlepsze, wiem z doświadczenia. Wystawa Lego tez by moich chłopców zainteresowała

    OdpowiedzUsuń


Zostawiając komentarz,
nie zapomnij napisać adres swojego bloga,
na pewno Cię odwiedzę ;)

gimpelife © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka